Na początku lat 90-tych w życie wchodziło mniej niż 5 tys. stron nowych aktów rocznie. W latach 2000-2009 zwiększyło się to już do 16,5 tys. rocznie, a w ostatnich latach przekracza już 20 tys. rocznie. Dla przykładu w 2014 r. weszło w życie naszym kraju powstało 1995 nowych aktów prawnych na 25,6 tys. stron maszynopisu. Jest to rekord od 1918 roku.. W 2015 r. w Polsce weszło w życie 29,8 tys. stron maszynopisu nowego prawa. To 16 proc. więcej niż w rekordowym 2014 r. – wynika z wyliczeń firmy doradczej Grant Thornton. Na zapoznanie się z tymi regulacjami przedsiębiorca musiałby codziennie poświęcać 3 godz. i 59 minut. Gdyby ułożyć wszystkie te akty (blisko 30 tys. stron) jeden na drugim powstałby stos o wysokości 1,3 metra.

Pytanie, jak wygląda zmienność prawa w innych krajach Unii Europejskiej? Otóż w latach 2012-2014 Polska wprowadziła w życie 56-krotnie więcej regulacji niż Szwecja, 43-krotnie więcej niż Belgia i 2-krotnie więcej niż Węgry. Nieznacznie , bo o 5 % wyprzedziliśmy Włochy słynące z rozbudowanej.

„To porównanie międzynarodowe jednoznacznie potwierdza naszą tezę, że produkcja prawa w Polsce wymknęła się spod kontroli” – ocenił Wróblewski, jeden z leaderów Grant Thornton.

Zrozumiałym jest, że nie każdy akt prawny, jaki jest przyjmowany, dotyczy każdego z nas. Żeby się jednak o tym przekonać trzeba ten akt przynajmniej pobieżnie przejrzeć. Stać na to tylko wielkie firmy, a to oznacza, że większość polskich firm jest stale, systemowo narażona na ryzyko łamania prawa, bo zwyczajnie nie jest w stanie się z tym prawem zapoznać.

Należy zadać sobie pytanie, skąd tak wielka ‘’nadprodukcja’’ prawa w Polsce? Dlaczego tworzymy więcej aktów prawnych niż na początku lat 90, gdy zmienialiśmy ustrój kraju? Liczne autorytety wskazują najczęściej właśnie na niski poziom stanowionego prawa a co za tym idzie konieczność jego poprawiania. Przeszkodą jest także nadmierna biurokracja oraz niska świadomość realiów biznesowych u osób odpowiedzialnych za tworzenie prawa. Konsekwencje są takie, że o ile wielkie przedsiębiorstwa oraz korporacje mogą sobie pozwolić na śledzenie przepisów i nawet czerpanie z nadarzających się okazji tzw. Luk prawnych, korzyści. W zupełnie innej sytuacji są małe firmy rodzinne nie. To właśnie one narażone są stale łamanie przepisów i kary.

Chcąc rozwiązać problem firma Grant Thornton zdecydowała się uruchomić projekt badawczy o nazwie „Barometr otoczenia prawnego w polskiej gospodarce”. W ramach projektu badawczego firma na konkretnych liczbach będzie prezentować, jak chwiejne jest polskie ustawodawstwo.

Jak podają eksperci z Grant Thornton duża zmienność prawa w Polsce nie tylko utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej, ale też naraża przedsiębiorców i zarządy firm na odpowiedzialność karną i administracyjną za łamanie prawa.

Projekt Grant Thornton „Barometr otoczenia prawnego w polskiej gospodarce” został opublikowany po raz pierwszy w lutym 2015 r. Firma prześledziła liczbę uchwalanych w Polsce przepisów od 1918 roku a od 2014 roku stale monitoruje skalę zmienności systemu prawnego w Polsce. Analitycy sprawdzają, jak bardzo zmieniają się krajowe przepisy, szczególnie dotyczące prowadzenia obrotu gospodarczego, a także, jakie stwarza to bariery dla przedsiębiorców i konsumentów. Dane aktualizowane są co kwartał i można je śledzić na stronie internetowej: www.barometrprawa.pl.